Wenecja 2010: Norweskie drewno, francuskie sarny
Autor: admin o poniedziałek 6. wrzesień 2010
Jeśli umierać, to tylko w Wenecji: po przedawkowaniu kawy, od nadmiaru artystycznych wrażeń, albo z nudów. Nuda w kinie bywa rozumiana różnie – zamierzona bądź nie, zawsze jest niebezpieczna. Kiedy nie wykańcza, hipnotyzuje. W starciach konkursowych widza “uśmiercił” Anh Hung Tran z doprawdy drewnianą adaptacją powieści Murakamiego “Norwegian Wood”. Natomiast trudną sztukę uwodzenia obrazem